Fartuch kuchenny dla taty

W każdym domu panują inne tradycje i zwyczaje. Również i podział obowiązków bywa inny. Moja rodzina nie należała do tych tradycyjnych. Rolę gospodyni pełnił tata. To on zajmował się sprzątaniem, praniem i gotowaniem. Bardzo mu to odpowiadało, podobało mu się to co robi. Z kolei mama pracowała i załatwiała różne służbowe sprawy na wyjazdach biznesowych. Rodzice bardzo się kochali, cieszyli się, że każdy może realizować się tak, jak lubi.

Śmieszne fartuchy z nadrukami

wygodny fartuch kuchenny z nadrukiemKiedy szukam taty, wiem, że najprawdopodobniej znajdę go w kuchni. Uwielbia gotować i świetnie mu to wychodzi. Kiedy wyjechałam na wakacje, planowałam kupić każdemu jakąś pamiątkę z wyjazdu. Gdy przechodziłam między straganami, ujrzałam różne fartuchy kuchenne ze śmiesznymi napisami. Od razu się tam zatrzymałam i zaczęłam wybierać coś dla taty. Uznałam, że wygodny fartuch kuchenny z nadrukiem będzie idealnym pomysłem na prezent. Zawsze lubił takie dodatki. Cały czas używał tylko jednego fartuszka, który był już dość stary. Jakoś tak nie pomyślał nikt, żeby kupić mu nowy, dlatego mogłam skorzystać z okazji. Był tylko mały problem, bo bałam się, że większość fartuchów będzie mniejszych rozmiarów, ponieważ większość gospodyń domowych to kobiety. Jednak szybko moje obawy zniknęły, bo zauważyłam spory wybór fartuszków męskich. Niektóre z nich miały jakieś nadruki z bajek, inne napisy, a jeszcze inne jakieś wyhaftowane owoce i warzywa. Ciężko było się zdecydować, bo prezenty dla mężczyzny z reguły nigdy nie należą do łatwych w wyborze. Jednak w końcu wpadł w moje ręce fartuch z nadrukiem z ulubionym powiedzeniem mojego taty, które pochodziło z filmu komediowego. Spojrzałam na to, z jakiego materiału jest fartuch. Na szczęście był to porządny gatunek bawełny, należący do takich, które łatwo się pierze. Wiadomo, w kuchni czasami się czymś nabrudzi i fartuch często musi być prany. Można powiedzieć, że jest przystosowany do tego, żeby go brudzić. Zapakowano mi fartuch, zrobiłam też inne pamiątkowe zakupy i wróciłam do domu.

Po powrocie z wakacji wręczyłam każdemu prezent. Tacie wyjątkowo spodobał się fartuszek. Od razu go założył. Na szczęście leżał idealnie i był wygodny, bo zapytałam o komfort noszenia. Musiał się dobrze sprawdzić w praktyce. Teraz minęły już dwa miesiące, a ja codziennie widzę tatę rano w fartuszku, smażącego jajecznicę, lub gotującego zupy mleczne. Bardzo przywiązał się do swojego fartucha i chwali się swoim znajomym, którzy również byli fanami filmu, z którego pochodził cytat na fartuchu taty.