Wodoodporna plandeka na przyczepkę

Pracuję jako szwaczka w małym zakładzie, który prowadzi matka z córką. Praca bardzo fajna, spokojna. Da się nawet całkiem nieźle zarobić. Problemy pojawiają się jedynie w okresie wakacyjnym kiedy to większość ludzi przebywa na urlopach i nie jest zainteresowana kupnem ciuchów. Mowa tutaj szczególnie o hurtownikach, którzy wyjeżdżają na urlopy i wtedy nasi klienci nie chcą za bardzo szyć, ponieważ nie chcą mieć za dużo towarów w swoich sklepach. 

Szycie plandek na przyczepki

plandeki na przyczepkiZazwyczaj w miesiącach letnich mieliśmy skrócone godziny prace lub po prostu cały miesiąc wolnego. W tym roku jednak szefowa znalazła gdzieś klienta, który potrzebuje plandeki na przyczepki.Jak usłyszałam o tym to powiem szczerze, że byłam przerażona. Niby plandeki na przyczepki to taka płachta materiału, którą trzeba obszyć, więc nic w tym trudnego, ale tak postrzegać to może tylko ktoś kto nigdy nie szył takich wielkoformatowych rzeczy. Drugą sprawą jest to, że plandeki są z grubego i sztywnego materiału, więc ciężko je obszywać na takiej zwykłej stebnówce, ale postanowiłyśmy spróbować. Jak się okazało nie było się czego bać, ponieważ plandeki na przyczepki są trochę inne niż się spodziewałam. Po pierwsze są z cienkiego materiału, dzięki czemu bardzo dobrze się je szyje. Po drugie są co prawda dość duże, ale są bardzo dobrze skrojone przez krojownie, więc nie trzeba jakoś specjalnie naddawać materiałów, żeby wszystko było równe. Sama byłam zdziwiona, że plandeki są wykonywane z takiego cieniutkiego materiału. Zawsze mi się to kojarzyło z takim grubym, ciężkim wodoodpornym materiałem, ale jak widać technologia się zmienia. Tak na prawdę jak wytłumaczył nam klient te plandeki są oczywiście przeciwdeszczowe, ale są też bardziej elastyczne, dzięki temu nie trzeba jakoś specjalnie męczyć się z ich zamontowaniem do przyczepki. W sumie mnie takie rozwiązanie przekonuje, tym bardziej, że na obszywaniu takich plandek można całkiem nieźle zarobić. Zawsze fajnie jest mieć tą pracę w wakacje. Wiadomo, że przyda się dwa tygodnie wolnego, ale reszta czasu w pracy jak się pracuje na akordzie jest jednak ważna. 

No udało nam się naszyć trochę tych plandek, dzięki czemu i pieniążki do nas przyszły. Teraz zaczynam swoje dwa wakacyjne tygodnie wolnego, dzięki temu, że prawie przez całe wakacje miałam pracę mogę sobie pozwolić na szaleństwa na urlopie. Moje dzieciaki już się nie mogą doczekać wyjazdu. W tym roku obieramy kierunek morze. Mam nadzieję, że pogoda nam dopisze i wrócimy do szkoły i pracy opaleni i pełni sił.